Back To Top
HR Manager

Snickers.

Rzadko wstaje, czasami zaszczeka. Częściej śpi. W sumie jak nie śpi, to też niebardzo go widać. Jego kojec to świętość. Tester wszystkich biurowych potraw, smakosz. Wita Klientów jak selektor na bramce w klubie. Z tym, że nie pobiera opłat. I zwykle jest miły. Na mieście mówią, że wyjątkowo łagodny, ale kiedyś podobno pogryzł listonosza. Oliwia mówi, że płynie w nim szlachecka krew Amstaffa. Chociaż wyglądem bardziej przypomina miniaturkę LABLADOGA.

Leniuchowanie 00%

Jedzenie 00%

Follow Me: